
Wywiad z Musa Kato, farmerem kawy z regionu Mbale w
Ugandzie
Lunarro:
Panie Kato, dziękuję, że znalazł Pan chwilę na rozmowę. Pańska
plantacja słynie z wyjątkowej jakości ziaren. Co uważa Pan za klucz do
takiego rezultatu?
Musa Kato:
To dla mnie zaszczyt. Wierzę, że sekretem jest cierpliwość. Ziemia daje
nam dokładnie tyle, ile w nią wkładamy: troski, uwagi i szacunku. W
Ugandzie kawa to nie tylko uprawa – to część naszej tożsamości.
Lunarro:
Wielu specjalistów podkreśla, że Pański region ma idealne warunki do
produkcji arabiki. Jak Pan to postrzega?
Musa Kato:
Nasze wzgórza są łaskawe. Wysokość, wulkaniczna gleba i chłodne
noce sprawiają, że ziarno dojrzewa powoli, nabierając elegancji i głębi
smaku. Ja jedynie staram się nie przeszkadzać naturze, a czasami
delikatnie ją wspierać.
Lunarro:
Czy w pracy farmera jest coś, co szczególnie Pana inspiruje?
Musa Kato:
Poranki. Gdy słońce dopiero muska liście kawowców, a powietrze jest
jeszcze chłodne. Wtedy czuję, że ta praca to więcej niż zawód – to
dialog z naturą, który trwa od pokoleń.
Lunarro:
Jaką przyszłość widzi Pan dla ugandyjskiej kawy?
Musa Kato:
Jestem pełen nadziei. Coraz więcej osób na świecie odkrywa naszą
jakość. Jeśli będziemy inwestować w edukację farmerów i dbać o
środowisko, Uganda może stać się jednym z najbardziej cenionych
krajów kawowych.
Lunarro:
Dziękuję za rozmowę, Panie Kato.
Musa Kato:
To ja dziękuję. Każda filiżanka kawy to mała opowieść – cieszę się, że
mogłem się nią podzielić.


